Rak nie boli.


Rak nie boli. Nie odczuwałam, że z piersią jest coś nie tak. Wracając z pracy, znalazłam w skrzynce zaproszenie na mammografię. Poszłam i badania wyszły super. Za dwa lata przyszło kolejne zaproszenie i wynik znowu był dobry. Trzecia mammografia, niestety, wykazała guza. Diagnoza była dla mnie szokiem, bo w rodzinie nikt nie chorował na raka. Dostałam skierowanie do szpitala w Rzeszowie i poddałam się mastektomii. Szczęście w nieszczęściu, że nie miałam ani chemioterapii, ani naświetleń. Przez trzy lata brałam tylko tabletki. Czuję się dobre. Aktywnie i z przyjemnością uczestniczę w życiu jarosławskich Amazonek.

Bogna