Wakacje, wakacje
5 lipca 2024
To już tradycja
15 sierpnia 2024

Taka mała wioska

Łążek Garncarcki, to maleńki punkcik na mapie świata, jedna z 43 122 wsi Polsce, która obfituje we wspaniałe atrakcje, oczarowuje naturą. Tu mieszkańcy kultywują dwustuletnią tradycję wyrabiania ceramiki zaliczanej do najpiękniejszych ceramik malowanych w Polsce. Tu od 2007 roku odbywają się Ogólnopolskie Spotkania Garncarskie.

Nie poznałybyśmy tego wyjątkowego miejsca, gdyby nie prezeska Unii Podkarpackiej Amazonek, p. Barbara Baryła, która wybrała właśnie Łążek Garncarski na miejsce Drugiego Zjazdu Integracyjno - Profilaktycznego Podkarpackich Amazonek.

Zjazd odbył się 29 czerwca, w ciepły, piękny, słoneczny dzień.

Po przekroczeniu bramy „Zagrody u Jana” wpadłyśmy w zachwyt, widząc drewniany dom, z ganeczkiem, małymi okienkami ozdobionymi dzierganymi firaneczkami, z licznymi przedmiotami związanymi z wiejskim życiem i pracą, skąpany w kwiatach, otoczony strzelistymi sosnami.

Do bramy wyszedł nam na powitanie gospodarz, w kolorowej koszuli, krótkich, zielonych spodenkach i kapeluszu słomkowym przepasanym czerwoną wstążką. Uroczy, taki … Janek Wędrowniczek. „Janek” okazał się Janem - wspaniałym gospodarzem, gawędziarzem, przewodnikiem, showmanem, mężem kobiety niesamowicie pracowitej, dbającej o wyżywienie rodziny i gości tego gospodarstwa agroturystycznego, wzorowa gospodyni domu, ze szczególnymi zdolnościami kulinarnym, wiedząca jak zadowolić gości serwowanymi daniami.

W pierwszej części spotkania znalazł się wykład dyplomowanej pielęgniarki p. Iwony Bienias, połączony z nauką samobadania piersi ( byłam modelką😀) wręczenie podziękowań, dyplomów, wymiana doświadczeń miedzy stowarzyszeniami.

W części drugiej była wycieczka ścieżką edukacyjno - przyrodniczą, w Rezerwacie Przyrody „Imielty Ług”, wiodącą przez sosnowy las z podszyciem z borowiny, wrzosów i wielu leśnych roślin, w tym wielu ziół, z towarzyszącym, chóralnym, śpiewem licznego ptactwa. Wiodła ona na kilkudziesięciometrowy pomost ponad bagnami, na których rośnie żurawina i dalej, na taras z widokiem na ogromne rozlewisko, pokryte tysiącami białych kwiatów grzybieni, potocznie nazywanych nenufarami. Przez całą drogę latały przy nas, a nawet siadły na naszych ramionach, rękach, głowach, a nawet na nodze, rusałki admirał, jedne z największych i najpiękniejszych polskich motyli. Po pysznym obiedzie wybraliśmy się do muzeum garncarstwa. Pan Jan opowiedział nam, w ciekawy, czasem żartobliwy sposób, historię garncarstwa od początku świata 😀 po czasy współczesne, przybliżył nam proces tworzenie wyrobów z gliny. Widziałyśmy narzędzia, urządzenia i piece niezbędne do wyrobu ceramiki. W osadzie garncarskiej przypatrywałyśmy się procesom tworzenia wyrobów, demonstrowanym przez kilkoro garncarzy, podziwiałyśmy różnorodne wyroby, od maleńkich dzbanuszków, talerzyków, ptaszków, po wielkie dzbany, garnki świeczniki i inne formy. Można było wziąć udział w warsztatach i kupić pamiątkę z gliny, oczywiście wypalonej i ozdobionej.

W sali biesiadnej, gdzie rozpoczęło się spotkanie, kto chciał, mógł potańczyć podczas zabawy tanecznej, prowadzonej przez wodzireja, p. Jana lub oddać się przyjemności konsumowania i rozmowom.

Dziękujemy p. prezes i gospodarzom za zorganizowanie spotkania i dołożenie wszelkich starań, aby było one wyjątkowe, takie, które na długo pozostanie w pamięci.

(Szkoda, że mam ograniczoną liczbę zdjęć do wysłania)

Marta