Z poślizgiem, spowodowanym moim poślizgiem ( zorientowani wiedzą o czym piszę ) zamieszczam ślad wigilii, która zjednoczyła nas16 grudnia. Biały obrus na stole, opłatek, blask świecy, zapach świerkowych gałązek i płynąca kolęda stworzyły niepowtarzalny nastrój. Barszcz z pasztecikiem, śledź w różnej postaci, (oczywiście) kanapeczki z masłem czosnkowym i koperkiem, makowiec, pierniczki stanowiły smaczny dodatek. Najważniejsze było dzielenie się opłatkiem i składanie życzeń. Nie zabrakło przeżyć duchowych i wspomnień, także związanych z naszymi koleżankami, które wyprzedziły nas na drodze do wieczności.
Spotkanie to zamknęło kolejny, 16 rok, naszej wartościowej, różnorodnej, ciekawej i bogatej działalności.
MZ
Zdjęcia będą po Nowym Roku.