

Jak ten czas leci. Dopiero był listopad, już druga połowa grudnia, a za moment będą, oczekiwane, święta Bożego Narodzenia.
W tym przedświątecznym czasie, 13 grudnia, spotkałyśmy się po raz ostatni w 2021 roku i było to spotkanie wyjątkowe, bo opłatkowe. O wiele skromniejsze niż w latach minionych, ale jak zawsze uroczyste, na którym nie zabrakło opłatka, serdecznych życzeń, blasku świecy i śpiewania kolęd. O wiele mniej liczne od poprzednich, bo pandemia wymusiła na nas oddalenie, izolację, wywołuje lęki o zdrowie nasze i naszych bliskich.
Podczas takich spotkań, mimo radości jakie niesie Boże Narodzenie, są momenty smutne, kiedy przywołujemy w pamięci Koleżanki, które mimo ogromnej woli życia musiały skapitulować przed potęgą śmierci. Wówczas, z przykrością, stwierdzam, że wypowiadane przeze mnie życzenie : „oby w przyszłym roku żadnej z nas nie zabrakło przy wigilijnym stole”, nie spełnia się.
Ale życie toczy się dalej. Zbliżają się święta, ich atmosferę czuje się już w sklepach, zapowiadają je świąteczne dekoracje, pięknie przystrojone choinki,dające się słyszeć kolędy i pastorałki. Wszyscy przygotowujemy się na najpiękniejszy, rodzinny wieczór w roku – wieczór wigilijny, który rozpoczyna radosne świętowanie Bożego Narodzenia.
Z głębi serca życzę, żeby nic nie zmąciło radości tego wyjątkowego czasu, a rok 2022 był rokiem spełnienia wszystkich życzeń.
Wesołych Świąt!
Marta




