Tegoroczne spotkania, z maturzystami, poświęcone profilaktyce raka piersi, z różnych powodów przeciągnęły się w czasie.
W tym roku, spośród jarosławskich szkół ponadpodstawowych, dwie nie wykazały zainteresowania spotkaniami, w tym Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych, gdzie pan dyrektor wyprosił mnie ze szkoły ponieważ, jak stwierdził zdecydowanym tonem i podniesionym głosem, nie posiadam zgody Kuratorium Oświaty na przebywanie na terenie szkoły. Powołał się na rozporządzenie ministra Czarnka (MEN), nie wiedząc nawet, że PLSP podlega pod Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a nie Ministerstwo Edukacji i Nauki. Nie pomogło moje tłumaczenie o znaczeniu takiego spotkania dla edukacji zdrowotnej uczniów.
Godną pochwały jest postawa dyrekcji pozostałych szkół, świadomych znaczenia profilaktyki, w tym samobadania piersi, jako metody najwcześniejszego wykrycia raka piersi. Wykazały się tym samym troską o zdrowie i edukację powierzonej młodzieży.
A jeżeli chodzi o spotkania, to odbyłam 24, w tym, takie kameralne w ZPO-W (bursa) i wszędzie, bez wyjątku, uczniowie w skupieniu i z dużym zainteresowaniem słuchali tego, co miałam im do przekazania. Wierzę, że będą się starali ograniczyć zależne od nas czynniki zachorowalności na raka piersi m.in. nawyki żywieniowe i styl życia, a samobadanie piersi stanie się ich przyzwyczajeniem.
Każdy uczeń otrzymał ode mnie instruktażową ulotkę o samobadaniu. (Nie wszędzie robiono zdjęcia).
Marta