Pogoda, 2 czerwca, wcale nie czerwcowa, co widać wyraźnie na zdjęciach, trochę wpłynęła na liczebność osób zainteresowanych Ulicą Zdrowia. Było chłodno i deszcz wisiał w powietrzu, a mimo to spora grupa pojawiała się, między godz. 10.00 a 13.00.
Będąc wieloletnią uczestniczką tego wydarzenia zauważyłam, że prócz przypadkowych przechodniów „Ulica” ma swoich stałych bywalców, czyli „sympatyków”, którzy, mimo niesprzyjającej aury, prawie systematycznie odwiedzają nas, korzystają z dostępnych badań, konsultacji, nie tylko wymieniają z nam ukłony i uśmiechy, ale podchodzą, pytają co słychać, nawiązują rozmowę itd. Po prostu, jak starzy znajomi. Tak było i tym razem.
Czerwcowa Ulica Zdrowia spełniła swoje zadanie i przeszła już do historii. Przed nami lipcowa, na którą serdecznie zapraszam w imieniu własnym i organizatorów, czyli Urzędu Miasta Jarosławia.
Marta